W drugim meczu Turnieju o Puchar Marszałka Województwa Kujawsko-Pomorskiego Anwil przegrywa z drużyną Enea Łaciate Astoria Bydgoszcz.
W spotkaniu drużyna musiała radzić sobie bez Szymona Wójcika, Josiah Stronga i Jacka Forresta. Mimo tego Rottweilery lepiej rozpoczęły ten mecz. Anwil prowadził większość pierwszej kwarty, którą wygrał 20:15. Niestety w drugich dziesięciu minutach przyszedł kryzys i przewaga nie tylko stopniała, ale to Włocławianie musieli nagle gonić wynik. Z zadaniem poradzili sobie dobrze, gdyż jeszcze przed końcem pierwszej połowy wrócili na prowadzenie. Celnym trafieniem w ostatniej sekundzie drużyna z Bydgoszczy dała sobie prowadzenie schodząc do szatni (41:43).
Trzecia kwarta przypominała przeciąganie liny. Na niewielkim prowadzeniu pozostawał zespół z Bydgoszczy, na karku mógł jednak czuć oddech Rottweilerów. Problemem pozostawała gra w defensywie, gdzie Anwil miał problem z zatrzymaniem rywali. Straciwszy 28 punktów w kwarcie drugiej, Włocławianie stracili 27 w trzeciej. Kwarta zakończyła się wynikiem 66:70.
Czwarta kwarta nie odmieniła obrazu gry. Krótkie zrywy dawały nadzieję na odwrócenie wyniku, jednak każdorazowo brakowało kropki nad i. Zespół z Bydgoszczy wygrał ostatni sparing 83:92.
Zmorą Anwilu były straty. W samej pierwszej połowie popełniono ich aż 10 (4 rywali) co z kolei prowadziło do straty 15 punktów (Anwil w tej samej kategorii – 2 punkty). Ostatecznie było ich 17, co przełożyło się na stratę 23 punktów. To co rzuca się w oczy to duża różnica w skuteczności rzutów z gry, w szczególności za 2 punkty. Anwil skończył mecz ze skutecznością 43%, rywal – 70%.
Na plus należy zapisać wyraźnie wygraną zbiórkę (39:29). Poprawia się przy tym parametr asyst – w dzisiejszym spotkaniu Anwil zanotował ich aż 26.
W znakomitej formie pozostaje Sam Hines Jr, autor 31 punktów i 10 zbiórek. Ze świetnej strony pokazał się Dawid Słupiński, notując 13 punktów i 4 zbiórek. Najwięcej asyst zanotowali Manu Lecomte (8) i Mateusz Szlachetka (5)
Ostatni przedsezonowy sparing z pewnością zaprocentuje w przyszłości. Spotkanie miało na celu przede wszystkim testowanie ustawień. W meczu rozgrywanym dzień po dniu z rotacją uszczuploną o trójkę zawodników wynik schodzi na drugi plan.
(20:15, 21:28, 25:27, 17:22)